Nazwa Twojej marki krok po kroku [NAMING]
Pierwsza rzecz, do której siadamy tworząc markę i otwierając biznes, to często wymyślenie nazwy dla firmy. Czy to dobra droga? Nie do końca.
Pierwsza rzecz, do której siadamy tworząc markę i otwierając biznes, to często wymyślenie nazwy dla firmy. Czy to dobra droga? Nie do końca.
O contencie efemerycznym napisała chyba każda szanująca się gazeta o marketingu, a termin przynajmniej raz w swoim życiu użył “każdy marketer”.
Zawód marketera może nigdy się nie znudzić. Pracujemy z różnymi markami, branżami, każdy dzień może być wyzwaniem. Z drugiej strony to również często nudne i powtarzalne rzeczy robione w excelu oraz niekończące się pozyskiwanie wiedzy.
Marzenie “każdego” marketera. Kreatywna kampania, która zgarnie wszystkie najważniejsze nagrody, podbije serca internautów czy też odbiorców offline, a przy okazji zapadnie w pamięć wszystkich i będzie pokazywana na co drugiej branżowej konferencji.
Są takie momenty, które zmuszają do refleksji. Niekoniecznie wielkie rocznice czy przełomowe momenty. U mnie było to zwykłe „dzień dobry” powiedziane przez młodego sąsiada. Świadomość upływającego czasu.
Często dostaję pytania: Anno, jak Ty to robisz, że tyle ogarniasz i masz czas wolny? Spieszę zatem z odpowiedzią: odpowiednie zarządzanie sobą w czasie! Być może moje sposoby, metody i narzędzia będą dla Was przydatne.
Na świętej już prawie pamięci Clubhouse poruszyłam kiedyś temat bujdów i mitów na temat Facebooka. Po spotkaniu odbyła się jeszcze ankieta, która miała na celu sprawdzenie, co ludzie oceniają jako mit związany z Facebookiem, a co nie.
A Ty którą czarodziejką z księżyca jesteś? Opcjonalnie: jakim rodzajem chleba jesteś? Kto z nas nie wypełnił nigdy tego typu testu niech pierwszy rzuci kamieniem. I nie ma w tym nic dziwnego. Tego typu treści maksymalnie angażują. Nie tylko swoją tematyką, ale i przyjemną formą.
“Sweat” to film, który promuje się jako film o mediach społecznościowych. Nic bardziej mylnego. To film o samotności, relacjach i braku relacji. Natomiast na pewno zmusza do myślenia. Czego owocem była dyskusja, w której miałam okazję wziąć udział.