Algorytmy w Social Media

Wszystko jest kwestią przyciągania uwagi. I świetnie radzi sobie z tym TikTok. Jak zauważył kilkadziesiąt lat temu laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Herbert Simon, w świecie, w którym informacji (i rozrywki) jest pod dostatkiem, krytycznie deficytowym zasobem staje się uwaga. I algorytm w Social Mediach.

Algorytmy w Social Media walcząc o czas antenowy robią wszystko, żeby nam się “przypodobać”. Jak działają?

Algorytm FACEBOOK

  • Facebook bierze pod uwagę wszystkie posty w sieci użytkownika („inventory”) i szereguje / ocenia te posty na bazie „sygnałów rankingowych, np. Typ posta, kiedy został dodany itd. Jakich sygnałów? Znajdziesz je na grafice poniżej.
  • Odrzuca posty, z którymi użytkownik raczej się nie zaangażuje w oparciu o poprzednie zachowania. Obniża również treści, których użytkownicy nie chcą oglądać. Będące dezinformacją, clickbaity i treści które wcześniej ukryli.
  • Następnie ocenia posty w bardziej spersonalizowany sposób. Np. Istnieje 20% prawdopodobieństwo, że Monika obejrzy tutorial szachów, ale 95% szans na to, że zostawi serduszko pod zdjęciem nowego pieska siostry.
  • Finalnie układa posty w zróżnicowany sposób w zależności od typu mediów i źródeł, aby użytkownik miał różnorodność treści.

Już w czerwcu sporo mówiło się o zmianach w Feedzie na Facebooku. KLIK Finalnie? Feed będzie podzielony na dwie części: rekomendowane przez FB oraz treści od stron, grup, znajomych. KLIK

Co zrobić, aby rzeczywiście “złamać algorytm” i wyświetlać się na tablicy użytkowników? Jak mówi sam Facebook stawiać na “meaningful interactions”. Im więcej reakcji pod naszymi postami, tym większa szansa, że zdobędziemy “więcej punktów”. Bynajmniej chodzi tutaj o nabijanie sztucznych interakcji głosowaniami czy wymuszaniem oznaczania znajomych. To click-baiting. Ba! Twój post może wręcz mieć zmniejszone zasięgi jeżeli wymuszasz zaangażowanie. Na dłuższą metę nie przynosi to również żadnych korzyści brandowych i sprzedażowych Twojej marce.

Podstawą, jak zawsze i to żadna wiedza tajemna, jest zrozumienie swoich odbiorców. Bazowanie w contencie na tym, co z nimi rezonuje, co dla nich ważne, co w trendach. I wywoływanie na tej podstawie dyskusji. Ale dyskusje nie biorą się znikąd. Potrzebne jest również tutaj nasze zaangażowanie. Pytania, wezwania do działania, angażowanie się w dyskusje pod postami.

Nie zapominaj również o różnorodnym contencie. Na podstawie analiz i statystyk wykorzystuj to, co najlepiej angażuje na Twoim profilu, ale poświęcaj 20% swojego miejsca na tablicy na testy. Wydarzenia, transmisje na żywo, oferty, Facebook Stories – masz wiele możliwości!

Algorytm INSTAGRAM

W Feed i Stories

Ważne są Informacje o poście.

  1. jego treść,
  2. zaangażowanie pod nim.

Informacje o profilu, który opublikował treść.

  1. Czy często były interakcje pomiędzy Tobą, a publikującym?

Twoja aktywność, czyli aktywność odbiorcy treści. Na to niestety firma nie ma wpływu. Może jedynie dopasować się do swojej grupy. Czyli jednak wpływ… ma! O ile doskonale zna swoją grupę docelową. Ale to już kwestia analizy i person.

Twoja historia interakcji z kimś.

  1. Np. czy nawzajem komentujecie swoje posty? Wymieniacie wiadomości prywatne?

W sekcji Explore

Na znalezienie się w tej sekcji mają wpływ takie czynniki jak:

Informacje o poście.

  1. Jak szybko popularny staje się dany post.
  2. Twoja historia interakcji z osobą, która opublikowała post.

Twoja aktywność.

  1. Posty, które polubiłeś, zapisałeś lub skomentowałeś oraz jak wchodziłeś w interakcję z postami w Eksploracji w przeszłości.

Informacje o osobie, która opublikowała.

  1. Ile razy ludzie wchodzili w interakcję z tą osobą w ciągu ostatnich kilku tygodni.

Shadowbanning”?

Jak mówi sam Instagram: “The truth is most of your followers won’t see what you share, because most look at less than half of their Feed. But we can be more transparent about why we take things down when we do, work to make fewer mistakes – and fix them quickly when we do – and better explain how our systems work.”

A nade wszystko.

Content is the king. Context is the queen.

Bez odpowiedniego contentu, dopasowanego do grupy odbiorców, podanego w odpowiednim momencie (cóż z tego, że dana osoba jest na IG w tym momencie, skoro np. karmi dziecko piersią – to nie jest dobry moment na treści sprzedażowe czy interakcje) – wiele nie zdziałamy.

Źródło 👉 https://bit.ly/3gkvsri

  • Chcesz widzieć więcej tego co lubisz na IG? Ależ proszę, IG wyjaśnia. KLIK Możesz też kontrolować to, co widzisz. KLIK

Algorytm YOUTUBE

Google zdradził jak działa system rekomendacji treści i kluczowe czynniki definiujące zasięg na YouTubie.

„Nasz system rekomendacji opiera się na prostej zasadzie pomagania ludziom w znajdowaniu filmów, które chcą oglądać, a to da im wartość. (..) Rekomendacje można znaleźć w dwóch głównych miejscach na YouTubie: na stronie głównej i w panelu “Up next”, czyli „Następne”. Twoja strona główna jest tym, co widzisz po pierwszym otwarciu YouTube – wyświetla mieszankę spersonalizowanych rekomendacji, subskrypcji oraz najnowszych wiadomości i informacji. Sekcja “Up Next” pojawia się, gdy oglądasz film i sugeruje Ci dodatkowe treści na podstawie tego, co aktualnie oglądasz, obok innych filmów, które naszym zdaniem mogą Cię zainteresować”.

Zasadniczo rekomendacje YouTube oparte są na 4 głównych elementach:

  • Kliknięcia. Filmy, które klikasz na YouTubie, pokazują mu zainteresowanie danym typem treści. Ale to nie zawsze “pełne doświadczenie treści”. Czasem klikasz w film, bo czegoś szukasz. NIe znajdujesz tego w konkretnym materiale, klikasz dalej, zatem nie jest to silny wskaźnik tego, czego potrzebujesz tak naprawdę. Dlatego YouTube bierze również pod uwagę…
  • Czas oglądania treści. Mogłeś obejrzeć 20 minut filmów z oglądania przepisów na dania z grzybami i 5 minut filmów z grzybobrania w lesie. Można założyć, że przepisy są jednak bliższe Twoim potrzebom i zainteresowaniom.
  • Udostępnienia, lajki, łapki w dół. „Nasz system wykorzystuje te informacje, aby spróbować przewidzieć, że udostępnisz lub polubisz film. Jeśli nie lubisz filmu, oznacza to, że prawdopodobnie nie było to coś, co chciałeś_aś oglądać”.
  • Ankiety. YouTube przeprowadza regularnie ankiety wśród widzów, aby dowiedzieć się czy użytkownicy mają dobre doświadczenia podczas korzystania z aplikacji. Na przykład, jeśli oglądasz video przez 20 minut, YouTube może zapytać Cię, czy podobał Ci się film, i przyznać mu “ocenę gwiazdkową”, aby lepiej kierować systemami rekomendacji.

Oczywiście, to czynniki na które mógłbyś_mogłabyś wpaść sama. Chociaż interesującym jest, że YouTube dodatkowo stara się pomóc Ci znaleźć treści, o których istnieniu możesz nawet nie wiedzieć i których nie szukałaś_eś, na podstawie treści, które oglądają inne osoby o podobnym profilu zainteresowań / oglądanych treści.

„Więc jeśli lubisz filmy o tenisie, a nasz system zauważa, że inni, którzy lubią te same filmy o tenisie, co ty, mogą również lubić filmy z muzyką jazzową. Polecimy Ci je nawet jeśli nigdy wcześniej ich nie oglądałeś”.

Algorytm LINKEDIN

Wszystko sprowadza się do znajomości swojej grupy docelowej i dobrze opracowanych person wykorzystując je w praktyce podczas tworzenia swoich treści.

I oczywiście nie łamania zasad, nie publikowania treści fałszywych czy clickbaitów.

⏰ Godzina publikacji też będzie miała tutaj ogromne znaczenie, ale tak jak z pustego i Salomon nie naleje, tak i niewartościowej treści nie wybroni najlepiej nawet dobrana godzina publikacji.

#Hasztagi? Jak najbardziej. Oznaczanie innych osób? Również! Stosowanie CTA? Koniecznie.

💡 Ale wartość będzie najważniejsza. Jest corem Twojej treści!

  • O algorytmie LinkedIn przeczytasz więcej tutaj.

Dodatkowo algorytmy starają się oczywiście nie pokazywać nam clickbaitów, fake newsów bądź treści wątpliwych prawnie.

Facebook rozpoczął np. walkę z watchbaitami, które będą dzięki algorytmowi traciły sporo na zasięgu. KLIK „Watchbait” to wymyślone słowo opisujące podejrzane taktyki stosowane przez marketerów w celu oszukania algorytmu kanału informacyjnego – i zaangażowania użytkowników – za pomocą filmów. Jest to sposób na zachęcenie ludzi do oglądania filmów poprzez ukrywanie informacji, wprowadzanie sensacji i wprowadzanie użytkownika w błąd.

1. Wstrzymanie: posty wideo nie mogą pomijać kluczowych informacji, aby stworzyć lukę poznawczą, która zachęca ludzi do oglądania całego filmu. Przykład: „Jego reakcja była bezcenna!” Jaka była jego reakcja? Musisz obejrzeć!

2. Sensacja: posty wideo nie mogą przesadzać ani używać ekstremalnego języka. Przykład: „Szokujące zjawisko pogodowe może wywrócić Twoje plany do góry nogami!” Rzeczywista prognoza jest przesadzona, ale nie dowiesz się o tym, dopóki nie obejrzysz filmu.

3. Wprowadzające w błąd: posty wideo nie mogą wprowadzać widza w błąd co do tego, co faktycznie dzieje się w filmie. Tak więc tekst lub wczesne części filmu mogą sprawiać wrażenie, że wydarzy się konkretna rzecz, która nigdy się nie wydarzy.

Zasady te dotyczą nie tylko samej treści wideo, ale także tekstu, miniatury i nagłówka.

Ciekawe? Podaj dalej!

Zobacz także
Brak kobiet na marketingowych scenach?
12.10.2022

Brak kobiet na marketingowych scenach?

Problem braku specjalistek (marketerek) w mediach czy na marketingowych i biznesowych scenach poruszany jest od dawna. I co ważne: od jakiegoś czasu dyskurs nabiera rozpędu i doczekaliśmy się zmian.

Burza mózgów z głową 🧠
2.11.2022

Burza mózgów z głową 🧠

Bierzesz udział albo organizujesz burze mózgów? Pewnie sam_a zauważasz, że często są nieefektywne. Wbrew pozorom burza mózgów to nie jest spotkanie na zasadzie “a teraz siadamy i generujemy jak najwięcej pomysłów”. Musi mieć swoje określone ramy, proces i schematy.

Lubię rozmawiać. Dużo. I na temat. ŚMIAŁO!

ZOBACZ MNIE NA INSTA